W czwartek w Radomiu miało miejsce niebezpieczne zdarzenie, które zakończyło się tragicznie dla pilota. Podczas przygotowań do AirSHOW doszło do katastrofy lotniczej, w której zginął pilot samolotu F-16.
Tragiczne wydarzenia na lotnisku w Radomiu
Informacje o tragicznym wypadku dotarły do mediów za pośrednictwem ministra koordynatora służb specjalnych, Tomasza Siemoniaka, który potwierdził, że samolot F-16 rozbił się podczas ćwiczeń przed planowaną imprezą AirSHOW. Niestety, życie pilota nie zostało uratowane. Zgodnie z informacjami uzyskanymi od mł. kpt. Wiktora Romanowskiego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, zgłoszenie o wypadku na lotnisku wpłynęło o godzinie 19:28.
Służby ratunkowe na miejscu katastrofy
Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej zostali natychmiast wezwani na miejsce zdarzenia, aby podjąć działania ratunkowe zgodnie z obowiązującymi procedurami. Ich szybka reakcja była kluczowa w takich krytycznych momentach, mimo że nie udało się uratować pilota. Moment katastrofy był dramatyczny, a świadkowie mówili o kuli ognia, która pojawiła się na płycie lotniska.
Reakcje władz i rządu
Na smutne wieści z Radomia zareagował również rzecznik rządu Adam Szłapka, który opisał sytuację jako tragiczną. Wicepremier oraz szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, skontaktowali się z premierem Donaldem Tuskiem, omawiając bieżącą sytuację i podjęte działania. Wicepremier udał się także na miejsce zdarzenia, aby osobiście zapoznać się z sytuacją i wesprzeć pracę służb.
Źródło: WP Wiadomości