Tragedia w Radomiu: Myśliwiec F-16 rozbił się przed Air Show, pilot nie żyje

Wieczorem, w przeddzień planowanego pokazu lotniczego Air Show w Radomiu, doszło do tragicznego wypadku. Myśliwiec F-16 rozbił się, a pilot poniósł śmierć na miejscu. Wydarzenie to poruszyło zarówno władze, jak i opinię publiczną, a w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pierwsze nagrania z miejsca zdarzenia. Prokuratura rozpoczęła już działania w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy.

Wypadek lotniczy w Radomiu

Ten tragiczny wypadek jest poważnym ciosem dla polskich sił powietrznych. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony, został poinformowany i udał się do Radomia, aby monitorować sytuację na miejscu. To pierwsza taka katastrofa polskiego samolotu F-16 – podkreślił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, dodając, że szczegóły zdarzenia będą badane przez odpowiednie komisje.

Przygotowania do Air Show i ich tragiczny finał

Katastrofa miała miejsce podczas przygotowań do Międzynarodowych Pokazów Lotniczych, które były zaplanowane na koniec sierpnia. Myśliwiec F-16 przy dużej prędkości uderzył w ziemię, co doprowadziło do pożaru. Ze względu na te dramatyczne wydarzenia, organizatorzy zdecydowali o odwołaniu całej imprezy. Według źródeł, w pokazach miało uczestniczyć kilkanaście tysięcy widzów, co czyniło je jednym z największych tego typu wydarzeń w Polsce.

Reakcja służb ratunkowych

Służby ratunkowe zareagowały błyskawicznie na katastrofę. Na miejscu znalazły się jednostki straży pożarnej, zarówno lotniskowe, jak i te podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. Rzeczniczka MSWiA, Karolina Gałecka, poinformowała, że wszystkie służby są w pełnej gotowości. Wydarzenie organizował podmiot prywatny, co dodatkowo komplikuje sytuację, ponieważ wymaga koordynacji działań między różnymi jednostkami.

Wpływ na funkcjonowanie lotniska

Po katastrofie pojawiły się pytania o dalsze funkcjonowanie lotniska Warszawa-Radom. Anna Dermont, rzeczniczka Polskich Portów Lotniczych, wyjaśniła, że jest za wcześnie na decyzje dotyczące operacyjności portu lotniczego. Tymczasem stołeczna Prokuratura Okręgowa poinformowała o podjęciu wstępnych czynności procesowych przez prokuratorów z 8. Wydziału do Spraw Wojskowych, co wskazuje na długotrwałe dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy.