Tragedia w Radomiu: Pilot F-16 ginie podczas pokazów lotniczych AirShow 2025

W czwartek wieczorem, podczas przygotowań do prestiżowego pokazu lotniczego AirShow Radom 2025, doszło do tragicznego wypadku. Samolot F-16 z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego rozbił się, a pilot, niestety, nie przeżył. Na szczęście, nikt z osób przebywających w pobliżu nie ucierpiał.

Nieszczęśliwy finał treningu

Zdarzenie miało miejsce podczas lotu treningowego, który miał przygotować załogę do nadchodzących pokazów. Manewr wykonywany przez pilota, znany jako beczka, zakończył się utratą siły nośnej i upadkiem maszyny. Teren wokół katastrofy został natychmiast zabezpieczony przez służby, a specjalna komisja rozpoczęła dochodzenie w celu ustalenia przyczyn tragedii.

Reakcja służb i władz

Po katastrofie, na miejscu zdarzenia pojawił się wicepremier oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Osobiście nadzorował on działania służb oraz koordynował wsparcie dla rodziny pilota. Rzecznik rządu wyjaśnił, że minister był w stałym kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem, analizując sytuację na bieżąco.

Kondolencje od prezydenta

Prezydent Karol Nawrocki wyraził głębokie współczucie dla rodziny zmarłego pilota. W swoim wpisie na platformie społecznościowej podkreślił ogromny żal z powodu tej straty, oferując wsparcie najbliższym ofiary.

Decyzja o odwołaniu AirShow

W wyniku tego tragicznego incydentu, organizatorzy zdecydowali się odwołać tegoroczną edycję AirShow Radom. Pokaz, który miał zgromadzić tysiące widzów i prezentować najnowsze technologie wojskowe, nie odbędzie się. Decyzja ta została podjęta z szacunku dla ofiary oraz w trosce o bezpieczeństwo uczestników.

Tragedia ta pokazuje, jak ryzykowne mogą być pokazy akrobacyjne, nawet dla doświadczonych pilotów. W nadchodzących dniach oczekuje się szczegółowego raportu ze śledztwa, który ma rzucić światło na przyczyny katastrofy i pomóc zapobiec podobnym wypadkom w przyszłości.